czwartek, 2 kwietnia 2015

Jak przechowywać koperek i inną zieleninę (nawet do 2 tygodni) ??

Rusza nowy dział na blogu! Porady dla każdej Pani Domu - i tej początkującej, i tej bardziej doświadczonej. Przecież uczymy się przez całe życie, prawda? Nie mogę jednak mówić Wam o czymś, czego nie sprawdziłam, więc eksperymenty trwają już od jakiegoś czasu :D

Na pierwszy ogień idzie przechowywanie koperku, natki pietruszki i innej zieleniny! Jesteście ciekawi?


Po pierwsze i NAJWAŻNIEJSZE - jeśli kupujemy zieleninę owiniętą w folię, musimy ją zdjąć NATYCHMIAST po przyjściu do domu. W innym wypadku zielenina szybko zwiędnie, zżółknie i nie będzie się do niczego nadawało. Pamiętajmy, że folia to tylko środek do transportowania - dotyczy to wszystkiego: wędlin, serów, owoców...

Nie będę dziś mówić o długotrwałym przechowywaniu, czyli np. mrożeniu, a o metodach, które pozwolą nam wykorzystać zieleninę w każdej chwili, bez potrzeby czekania na np. rozmrożenie.


METODA PIERWSZA jeśli wiemy, że szybko zużyjemy zieleninę (w ciągu 1-2 dni). Wtedy stosujemy metodę tradycyjną, czyli WSTAWIAMY DO WODY.

  • Musimy jednak pamiętać o tym, by w wodzie znalazły się tylko łodyżki. Jeśli mamy jakieś listki (gałązki) na dole, obskubujemy je - żaden nie powinien mieć kontaktu z wodą.
  • Szklaneczkę z koperkiem wstawiamy do lodówki. Gwarantuję, że na trzeci dzień będzie wyglądał świeżo.


Powinno to wyglądać tak:



Jest jeszcze DRUGA METODA, która pozwoli nam przechowywać zieleninę nawet do dwóch tygodni.

Czasami zdarzy się tak, że przywiozę od mamy z ogródka za dużo koperku i niestety spora jego część lądowała w śmietniku, bo nie nadawał się do konsumpcji już po dwóch dniach. Teraz wiem, jak sobie z tym radzić :)

Co będzie nam potrzebne?

Suchy słoik!!! 

Tylko tyle? - zapytają niedowiarki 

Tak!


Czy są jakieś zasady? Owszem!

  • Słoik i zakrętka MUSZĄ być suche!
  • Zieleninę przekładamy do słoika, zakręcamy i wkładamy do lodówki.


Jak wygląda koperek po dwóch tygodniach? O tak!


Przetrzymałam go ekstremalnie, od 19 marca. 

Jak wygląda? Cóż... Koloru nieco stracił, na jędrności również, ale przypominam - leżał dwa tygodnie! Sprawdzałam po tygodniu i muszę przyznać, że wtedy wyglądał jak świeżo przyniesiony z bazarku :) Ale i po dwóch pełnych tygodniach nadaje się do spożycia - nie uwiądł za bardzo, nie spleśniał, nie sczerniał...

Jeśli znacie jeszcze jakieś skuteczne sposoby, dajcie mi obowiązkowo znać!

O.

Zapraszam  



9 komentarzy:

  1. No pięknie się zachował. Będę pamiętać- słoik:)

    OdpowiedzUsuń
  2. o proszę, o słoiku nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przetestowałam!działa- teraz wszystkim chodzę i mówię :) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  4. A do tego słoika to umyty czy nieumyty koperek wkładamy? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedle uznania :P Jeśli go umyjesz, to musisz bardzo dokładnie go wysuszyć! A jeśli nie, to myjesz po wyjęciu ze słoika :)

      Usuń
  5. No wiesz. Jak mogłaś, koperek od mamy w śmietniku. Oj nieładnie.
    Piotr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście od tamtej pory już się to nie zdarza :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...