sobota, 4 stycznia 2014

Szybkie brownie bez czekolady. Za to z kakao.

Witajcie w w 2014 roku! Zupełnie nie zauważyłam, kiedy zmienił się rok. Też tak czasami macie? Masa zajęć, przygotowanie Świąt, nowe pasje, stosy książek, kocyk, herbata z prądem... Zima, choć bezśnieżna, przyprawia mnie o lenistwo. W tym czasie wyjątkowo dbam o siebie - robię to, co lubię, czytam tony książek(czasem nawet romansideł), układam masę puzzli, przytulam się do P., opijam rodzinę z herbaty, a nawet chadzam na zakupy(czego w normalnym trybie szczerze NIENAWIDZĘ!!). No i codziennie rano biegnę do okna(choć za bardzo rozpędzić się nie mogę, bo okna mam blisko!) i sprawdzam, czy przypadkiem nie spadł śnieg! 

Zimą mniej dogadzam nam kulinarnie(w znaczeniu "obiadowo"). Za to ostatnimi czasy piekę ciasta i inne słodkości. Wiem, że to zły czas na słodycze, bo zimą tyłki szybciej rosną, ale co pocznę, że mam wenę i smaki na ciacha? Co najwyżej upiekę kolejne :D



Czasem chce się czegoś słodkiego, ale nie wiadomo co. Znacie to, prawda? No i jeszcze ten brak chęci wyjścia do sklepu, by zaopatrzyć się w produkty do pysznego wypieku. A u mnie na lodówce wisi przepis na pyszność, na którą zawsze mam produkty pod ręką. Wiem, że nie każdy ma akurat zapas potrzebnych rzeczy(głównie orzechów), ale u mnie zawsze znajdę w szafce produkty do wykonania tego szybkiego brownie. Nie ma w nim czekolady, której zapas zawsze wyjadam. Zastępuje ją kakao :) Którego na szczęście wyjeść się nie da... 




Przepis znalazłam w książce Przysmaki na podwieczorek z serii Smaki Świata.

Składniki:
  • 220 g masła
  • 3 łyżki kakao
  • 270 g cukru
  • 2 jajka
  • 100 g mąki
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 75 g orzechów włoskich


do dekoracji: 
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady - może być też gorzka, ale ja lubię na słodko ;)
  • kilka połówek orzechów włoskich



Wykonanie:

1. Masło roztapiamy w garnuszku, dodajemy kakao, mieszamy. Studzimy.
2. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia - u mnie była to kwadratowa blaszka 25 x 25 cm.
3. Masę przelewamy do miseczki. Dodajemy do niej cukier i jajka. Miksujemy do uzyskania gładkiej masy.
4. Do masy dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Całość mieszamy łyżką. 
5. Orzechy siekamy i dodajemy do ciasta. Mieszamy. 
6. Pieczemy ok 35-40 minut. Po wyjęciu w piekarnika studzimy w formie. Potem wykładamy i kroimy w kwadraty.
7. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i polewamy nią kawałki ciasta. Dekorujemy połówkami orzechów.

Najlepsze ponoć jest na drugi dzień. Nie doczekało nigdy niestety i nie potwierdzę Wam tej teorii :)

Słodkości w całym 2014 roku! 
O.

16 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo kusząco, nie dziwię się, że nie doczekało do drugiego dnia : )

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak, ten rok minął bardzo szybko, za szybko :) uwielbiam brownie! świetny przepis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam brownie, chetnie zjadłabym kawałek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. tyle słyszałam o tym cieście i nigdy go nie robiłam, skuszę się na pewno, skoro tak je zachwalasz :)

    wstyd się przyznać, ale dopiero teraz zauważyłam nowy wygląd bloga :( baaardzo podoba mi się baner na górze, prosty, pomysłowy i piekny :)

    całuski :*

    http://opowiescistypendialnepooja.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/OpowiesciStypendialneCzyliPoojaWWielkimSwiecie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm, pychota!
    Z chrupiącymi orzeszkami, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Apetyczne zdjęcia! Brownie pierwsza klasa, ale z tym czekaniem do drugiego dnia,aby je spróbować...to nie opcja dla mnie;););)

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie się piecze! :) na pewno wyjdzie pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na opinię po konsumpcji :)

      Usuń
  8. Zrobiłam, ale bez orzechów. Smaczne, chociaz nie powiem, że pyszne. A to dlatego, że zależało mi na tym zakalcu, który uwielbiam, a nie wyszedł. Myślę, że ten czas pieczenia jak dla brownie jest stanowczo za długi. Następnym razem skrócę czas do max 25 minut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorzystam z Twoich uwag! Nie jestem specem od brownie i to było moim pierwszym. Wypróbuję na pewno jakiś klasyczny przepis, żeby mieć porównanie! :)

      Usuń
    2. To chyba zależy od piekarnika. Moja siostra czasem piekła nawet 50 minut i wychodziło wilgotne :-)

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobre ciasto piekłam je wczoraj i wyszło naprawdę super. Polecam ����

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...